Pytania i odpowiedzi o ochronie przed oszustwami finansowymi

Tu zebraliśmy praktyczne kwestie: jak rozpoznać podejrzaną sytuację, gdzie sprawdzić firmę lub rachunek i co dzieje się z wiadomością wysłaną przez formularz.

Rozpoznawanie oszustwa

Sygnały ostrzegawcze rzadko są oczywiste. Poniżej kilka sytuacji, o które pyta się najczęściej w rozmowach o bezpieczeństwie pieniędzy.

Nie klikaj linku z wiadomości. Wpisz adres firmy kurierskiej ręcznie w przeglądarce albo otwórz jej aplikację i wyszukaj przesyłkę po numerze z potwierdzenia zamówienia. Prawdziwa dopłata będzie tam widoczna. Wiadomości o kilku złotych dopłaty często prowadzą do strony, która wygląda jak bramka płatnicza, a w rzeczywistości zbiera dane karty lub login do bankowości. Jeśli już podałeś dane, zadzwoń na numer z odwrotu karty i poproś o jej zastrzeżenie.

Zakończ rozmowę. Numer wyświetlany na ekranie można podszyć, więc jego zgodność z numerem banku niczego nie dowodzi. Bank nie prosi o przeniesienie środków na „bezpieczny rachunek”, o instalację aplikacji do zdalnego pulpitu ani o podanie kodu z SMS. Po rozłączeniu odczekaj chwilę i sam zadzwoń na numer z umowy, karty lub oficjalnej strony banku. Zapytaj, czy ktoś próbował się z tobą kontaktować.

Kilka sygnałów warto traktować poważnie. Obiecywany zysk jest stały i wysoki niezależnie od rynku. Pojawia się presja czasu. Opiekun kontaktuje się przez komunikator i namawia do instalacji programu na komputerze. Pierwsza mała wypłata działa, a przy większej nagle pojawiają się „opłaty” lub „podatek”. Reklama wykorzystuje wizerunek znanej osoby. Sprawdź, czy podmiot figuruje w publicznym rejestrze nadzoru finansowego oraz na liście ostrzeżeń publicznych prowadzonej przez ten sam urząd. Brak wpisu w rejestrze to powód, by się zatrzymać.

Raczej nie. Sprzedający nie musi niczego wpisywać, żeby otrzymać przelew. Wystarczy, że poda numer rachunku. Strony „odbioru środków” proszą o pełne dane karty, kod CVV i potwierdzenie w aplikacji banku, a to w praktyce autoryzuje obciążenie twojego konta. Prowadź rozmowę wyłącznie w wewnętrznym czacie portalu i nie przechodź do komunikatora na prośbę kupującego.

Sprawdzanie firm i rachunków

Większość weryfikacji opiera się na publicznych, bezpłatnych rejestrach. Liczy się kolejność i porównanie danych z kilku źródeł.

Spółki znajdziesz w Krajowym Rejestrze Sądowym, a jednoosobowe działalności w CEIDG. Numer NIP i REGON możesz porównać w wyszukiwarce GUS. Rachunek do przelewu sprawdzisz w wykazie podatników VAT, zwanym białą listą. Zwróć uwagę, czy nazwa, adres siedziby i numer rachunku z faktury pokrywają się z danymi w rejestrach. Rozbieżność, nawet w jednej cyfrze, to sygnał, żeby wstrzymać płatność i zadzwonić do kontrahenta na numer znany z wcześniejszej współpracy.

Taka wiadomość wymaga potwierdzenia innym kanałem niż ten, którym przyszła. Zadzwoń do osoby, z którą zwykle współpracujesz, na numer zapisany wcześniej, a nie podany w nowym mailu. Sprawdź nowy rachunek na białej liście. Przejrzyj adres nadawcy znak po znaku, bo podmienione domeny różnią się często jedną literą. W firmach pomaga stała zasada: zmiana danych do przelewu wymaga zgody dwóch osób. Tym zajmuje się usługa Procedury płatności.

Tak, choć wymaga to więcej pracy. W Unii Europejskiej numer VAT kontrahenta weryfikuje się w unijnej wyszukiwarce VIES. Każdy kraj prowadzi też własny rejestr spółek, zwykle dostępny online. Przy usługach finansowych sprawdza się rejestr nadzoru danego państwa. Pomocne jest także porównanie daty rejestracji domeny strony internetowej z deklarowanym stażem firmy. Świeża domena i „wieloletnie doświadczenie” w opisie to niespójność, której nie warto pomijać.

Rejestr pokazuje podmioty, które mają zezwolenie na określoną działalność, na przykład na prowadzenie rachunków albo pośrednictwo w inwestycjach. Lista ostrzeżeń zawiera podmioty, wobec których złożono zawiadomienie o działaniu bez zezwolenia. Brak firmy na liście ostrzeżeń nie oznacza, że jest wiarygodna. Nowe strony powstają szybciej, niż trafiają na listę. Punktem wyjścia jest więc zawsze rejestr, a lista ostrzeżeń jest uzupełnieniem.

Gdy do oszustwa już doszło

Tutaj liczy się porządek działań. Najpierw blokada, potem zabezpieczenie informacji, na końcu zawiadomienia.

Zadzwoń do swojego banku na numer z karty lub umowy. Poproś o próbę zatrzymania przelewu i zablokowanie dostępu do bankowości. Zmień hasła do poczty i konta bankowego z innego, czystego urządzenia. Zastrzeż dokument tożsamości w systemie zastrzeżeń dokumentów, jeśli jego zdjęcie trafiło do oszusta. Następnie złóż zawiadomienie na policji lub w prokuraturze. Zapisz daty, kwoty, numery rachunków i treść rozmów. Pomoc w ułożeniu tych kroków obejmuje usługa Pomoc po oszustwie.

Nie możemy tego obiecać. Wynik zależy od tego, jak szybko bank otrzymał zgłoszenie, czy środki zostały już wypłacone lub przeniesione dalej, oraz od ustaleń organów ścigania. Ostrożnie traktuj ogłoszenia firm, które „odzyskują środki” za opłatą z góry. To częsty drugi etap tego samego oszustwa, skierowany do osób już poszkodowanych. Nikt uczciwy nie zażąda przedpłaty za zwrot skradzionych pieniędzy.

Ma. Oszustwa projektuje się tak, by działały na ludzi uważnych i wykształconych: wykorzystują pośpiech, autorytet instytucji i zaufanie do znanych marek. Zgłoszenie w banku i na policji tworzy ślad, który może pomóc w zatrzymaniu rachunków używanych przez sprawców. Zawiadomienie bywa też potrzebne przy rozmowie z bankiem o spornej transakcji. Opisując zdarzenie, trzymaj się faktów i kolejności zdarzeń.

Współpraca przez formularz

Kilka kwestii organizacyjnych o tym, jak obsługujemy wiadomości.

Od zakresu sprawy. Ocena podejrzanej wiadomości to inna skala niż Szkolenie dla pracowników czy opracowanie zasad zatwierdzania przelewów w firmie. Znaczenie ma też liczba podmiotów do sprawdzenia, to, czy są krajowe czy zagraniczne, oraz ile informacji masz już zebranych. Po przeczytaniu zgłoszenia odpisujemy z opisem, co możemy zrobić i czego to wymaga. Szczegóły usług opisuje strona usług.

Nie wpisuj ich. Do oceny sytuacji nie potrzebujemy numeru karty, kodu CVV, haseł, kodów z SMS ani loginu do bankowości. Nikt, kto pomaga w ochronie przed oszustwem, nie powinien o nie prosić. Wystarczy opis tego, co się stało, nazwa podmiotu i ostatnie cyfry rachunku, jeśli dotyczą sprawy. Zasady przetwarzania danych z formularza opisuje polityka prywatności.

Odpowiadamy wyłącznie z adresu [email protected]. Nie prosimy o instalację programów, nie wysyłamy linków do płatności i nie dzwonimy z prośbą o przelew. Jeśli dostaniesz wiadomość z innego adresu, który podszywa się pod nas, nie reaguj na nią. Więcej o tym, czym się zajmujemy, przeczytasz na stronie o nas.

Masz sytuację, której tu nie opisano?

Opisz ją w formularzu własnymi słowami. Odpowiemy na podany adres e-mail.

Wyślij zgłoszenie